Wniosek o poruszenie tego tematu na posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej złożył poseł Bartosz Kownacki z PiS. – Wnioskuję, aby jednym z punktów, którymi komisja się zajmie, była kwestia pochówku na Powązkach przedstawicieli komunistycznego aparatu władzy, w tym żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego – mówi Kownacki – o jego inicjatywie informuje „Nasz Dziennik”.
Kownacki chce, żeby minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak wespół z dowódcą Garnizonu Warszawa wytłumaczyli, dlaczego ten proceder nadal trwa, a nie ma odpowiedzialnego. - Albo są niewłaściwe przepisy, a więc należy je poprawić, albo zapadają niewłaściwe decyzje na szczeblu Garnizonu Warszawa – ocenia poseł.
Zdaniem Kownackiego efektem powierzchownych zmian jest m.in. przyzwolenie na pochówki po 1989 r. na Powązkach Wojskowych takich osób jak gen. Florian Siwicki – dowódca armii podczas najazdu na Czechosłowację w 1968 r. i współautor stanu wojennego w 1981 r., gen. Jan Śliwiński – szef Departamentu Kadr w czasach stalinowskich, gen. Rudolf Dziapanow – w stanie wojennym komisarz wojskowy w PAN, gen. Edward Poradko – w latach 1981-1986 szef WSW, gen. Jan Czapla, który zaraz po wojnie zwalczał podziemie niepodległościowe, a w 1968 r. brał udział w działaniach antyżydowskich i odpowiadał za propagandę podczas inwazji na Czechosłowację, gen. Włodzimierz Sawczuk w latach siedemdziesiątych, podobnie jak gen. Czapla, szef Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego, gen. Eugeniusz Molczyk – przez dwanaście lat zastępca naczelnego dowódcy Zjednoczonych Sił Zbrojnych Układu Wojskowego, czy gen. Czesław Piotrowski członek WRON.
– Nie ma wątpliwości, że ci zmarli nie są godni miejsca aktualnego pochówku. Tak ważna i symboliczna nekropolia jak Powązki Wojskowe nie może być miejscem wiecznego spoczynku dla zdrajców, agentów lub sług wrogiego mocarstwa i totalitarnego ustroju – tłumaczy Bartosz Kownacki. MON milczy.