Prok. Wnuk podał, że 27-letni Daniel P. z Siemirowic (Pomorskie, powiat lęborski) oskarżony został o usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkich obrażeń ciała u jednej z dziewczynek oraz spowodowanie lekkich obrażeń ciała u drugiej z 5-letnich bliźniaczek. Matkę dzieci 24-letnią Klaudię K., która miała nie reagować na krzywdę córek, prokuratura oskarżyła o pomocnictwo w znęcaniu się nad 5-latkami.
Danielowi P. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocie. Natomiast Klaudia K. może w więzieniu spędzić do 8 lat.
Wobec oskarżonego stosowany jest tymczasowy areszt. Klaudia K. opuściła go we wrześniu 2020 r. Stało się to na wniosek prokuratury. "Z uwagi na to, iż Klaudia K. ponownie była w ciąży, stosowane wobec niej tymczasowe aresztowanie zostało uchylone" – podał w piątek prok. Wnuk. Wcześniej informował także, że ze względu na zgromadzony już materiał dowodowy w sprawie obawa matactwa ze strony Klaudii K. jest nieaktualna.
Oboje oskarżeni nie byli dotychczas karani sądownie.
Daniel P. oraz Klaudia K. przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Jak podał rzecznik, Daniel P. wyjaśniał, że jedynie niegroźnie "klepnął" dziewczynki w nerwowej reakcji na ich zachowanie. Matka dziewczynek stwierdziła natomiast, że nigdy nie była świadkiem przemocy fizycznej jej partnera wobec 5-latek.
Jak wynika z ustaleń śledztwa, dziewczynki miały być krzywdzone w ciągu 10 miesięcy poprzedzających zatrzymanie ich matki i jej konkubenta, do którego doszło w maju 2020 r.
Daniel P. i Klaudia K., żyli w związku partnerskim, opiekowali się najpierw trojgiem dzieci kobiety – bliźniaczkami i ich starszym bratem. Gdy w 2019 r. urodził się ich syn, Daniel P. miał zacząć przejawiać agresywne zachowania wobec bliźniaczek. Najpierw były to kary i krzyki, potem bicie rękoma i kopanie nogami po całym ciele.
"Do eskalacji wydarzeń doszło 22 maja 2020 r., kiedy to Daniel P. wielokrotnie uderzając dziewczynki rękoma po całym ciele, u jednej z nich spowodował liczne obrażenia ciała w tym ciężkie i realnie zagrażające jej życiu, w szczególności w postaci wielomiejscowych stłuczeń głowy z krwiakiem w obrębach mózgu oraz obrażenia nerki i wątroby, a u drugiej, lekkie obrażenia ciała w postaci powierzchownych obrażeń i stłuczeń głowy"
– poinformował prok. Wnuk.
Podał, że jak ustalono w śledztwie przed śmiercią jedną z bliźniaczek uchroniło szybkie przewiezienie na SOR lęborskiego szpitala, a następnie do gdańskiej placówki medycznej, gdzie została poddana ratującemu życie leczeniu.
"Z uzyskanej w sprawie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, iż powstałe u poważniej zranionej dziewczynki obrażenia ciała groziły jej kalectwem oraz naraziły ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia" – podał prok. Wnuk. To na tę opinię prokuratura czekała z zamknięciem śledztwa.
Danielowi P. i Klaudii K. zarzuty przedstawiono 23 maja 2020 r. w Prokuraturze Rejonowej w Lęborku, od której śledztwo przejęła słupska prokuratura okręgowa.