Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

5-letnia bliźniaczka przeżyła. Do sądu okręgowego trafił akt oskarżenia

Prokuratura Okręgowa w Słupsku zakończyła śledztwo w sprawie znęcania się nad 5-letnimi bliźniaczkami z Siemirowic i usiłowania zabójstwa jednej z nich – poinformował w piątek rzecznik tej prokuratury Paweł Wnuk. Do sądu okręgowego trafił akt oskarżenia przeciw matce dziewczynek i jej partnerowi.

Autor:

Prok. Wnuk podał, że 27-letni Daniel P. z Siemirowic (Pomorskie, powiat lęborski) oskarżony został o usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkich obrażeń ciała u jednej z dziewczynek oraz spowodowanie lekkich obrażeń ciała u drugiej z 5-letnich bliźniaczek. Matkę dzieci 24-letnią Klaudię K., która miała nie reagować na krzywdę córek, prokuratura oskarżyła o pomocnictwo w znęcaniu się nad 5-latkami.

Danielowi P. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocie. Natomiast Klaudia K. może w więzieniu spędzić do 8 lat.

Wobec oskarżonego stosowany jest tymczasowy areszt. Klaudia K. opuściła go we wrześniu 2020 r. Stało się to na wniosek prokuratury. "Z uwagi na to, iż Klaudia K. ponownie była w ciąży, stosowane wobec niej tymczasowe aresztowanie zostało uchylone" – podał w piątek prok. Wnuk. Wcześniej informował także, że ze względu na zgromadzony już materiał dowodowy w sprawie obawa matactwa ze strony Klaudii K. jest nieaktualna.

Oboje oskarżeni nie byli dotychczas karani sądownie.

Daniel P. oraz Klaudia K. przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Jak podał rzecznik, Daniel P. wyjaśniał, że jedynie niegroźnie "klepnął" dziewczynki w nerwowej reakcji na ich zachowanie. Matka dziewczynek stwierdziła natomiast, że nigdy nie była świadkiem przemocy fizycznej jej partnera wobec 5-latek.

Jak wynika z ustaleń śledztwa, dziewczynki miały być krzywdzone w ciągu 10 miesięcy poprzedzających zatrzymanie ich matki i jej konkubenta, do którego doszło w maju 2020 r.

Daniel P. i Klaudia K., żyli w związku partnerskim, opiekowali się najpierw trojgiem dzieci kobiety – bliźniaczkami i ich starszym bratem. Gdy w 2019 r. urodził się ich syn, Daniel P. miał zacząć przejawiać agresywne zachowania wobec bliźniaczek. Najpierw były to kary i krzyki, potem bicie rękoma i kopanie nogami po całym ciele.

"Do eskalacji wydarzeń doszło 22 maja 2020 r., kiedy to Daniel P. wielokrotnie uderzając dziewczynki rękoma po całym ciele, u jednej z nich spowodował liczne obrażenia ciała w tym ciężkie i realnie zagrażające jej życiu, w szczególności w postaci wielomiejscowych stłuczeń głowy z krwiakiem w obrębach mózgu oraz obrażenia nerki i wątroby, a u drugiej, lekkie obrażenia ciała w postaci powierzchownych obrażeń i stłuczeń głowy"

– poinformował prok. Wnuk.

Podał, że jak ustalono w śledztwie przed śmiercią jedną z bliźniaczek uchroniło szybkie przewiezienie na SOR lęborskiego szpitala, a następnie do gdańskiej placówki medycznej, gdzie została poddana ratującemu życie leczeniu.

"Z uzyskanej w sprawie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, iż powstałe u poważniej zranionej dziewczynki obrażenia ciała groziły jej kalectwem oraz naraziły ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia" – podał prok. Wnuk. To na tę opinię prokuratura czekała z zamknięciem śledztwa.

Danielowi P. i Klaudii K. zarzuty przedstawiono 23 maja 2020 r. w Prokuraturze Rejonowej w Lęborku, od której śledztwo przejęła słupska prokuratura okręgowa. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej