Do Zakopanego przywieziono 120 plandek, które tymczasowo zabezpieczą uszkodzone dachy budynków. Do miasta pod Giewontem przyjechali kadeci z krakowskiej Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej, aby pomóc w zabezpieczaniu uszkodzonych budynków.
Na ulicach Zakopanego mimo świąt pracują służby miejskie. - Ulica po ulicy naprawiamy lub usuwamy powalone znaki i reklamy, sprzątamy śmieci z przewróconych śmietników, naprawiamy świąteczne dekoracje – powiedział wiceburmistrz Zakopanego Wojciech Solik. Dodał, że sami mieszkańcy również wyszli na ulice, aby posprzątać przed swoimi posesjami. - W piątek chcemy rozpocząć naprawę dachu na szkole podstawowej na Skibówkach, który niemal całkowicie zniszczył halny – dodał.
W całej Małopolsce od wigilijnej nocy do czwartku na skutek silnego wiatru halnego strażacy interweniowali 430 razy. Rannych zostało około 70 osób. Wiatr uszkodził 118 budynków, 20 samochodów oraz linie energetyczne. Żywioł najbardziej dotknął Zakopane.
W nocy ze środy na czwartek halny w Tatrach osiągał w porywach prędkość 176,5 km na godzinę.