Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pierwsza konferencja Chodorkowskiego: o konfrontacji z Putinem i wyjściu na wolność

Wiedziałem, że moje uwolnienie zależy wyłącznie od decyzji Władimira Putina. I że mogę zostać uwolniony tylko na bezpośredni rozkaz Putina.

Autor:

Wiedziałem, że moje uwolnienie zależy wyłącznie od decyzji Władimira Putina. I że mogę zostać uwolniony tylko na bezpośredni rozkaz Putina. Nikt inny nie wziąłby się za to – stwierdził podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Berlinie Michaił Chodorkowski, niedawny więzień polityczny, były szef koncernu Jukos.
 
Na pytanie dziennikarzy o prywatny stosunek do Putina, Chodorkowski odpowiedział: - Zdawałem sobie sprawę, że to, czym się zajmuje, jest grą, w której obowiązują twarde reguły. To, że w wyniku konfrontacji druga strona jednak nie tknęła mojej rodziny, pozwoliło mi podejść do wszystkiego bez emocji. Owszem, nie podobała mi się ta gra, chciałbym zmienić jej reguły, ale co zrobić.
 
Były więzień polityczny opowiedział, że 20 grudnia został obudzony o godz. 2 w nocy przez straż więzienną i powiadomiony o tym, że jedzie do domu. – Dopiero później dowiedziałem się, że lecę do Berlina. Straż więzienna towarzyszyła mi aż do zamknięcia drzwi niemieckiego samolotu.
 
Chodorkowski także ujawnił, że początku jego problemów z Kremlem należy szukać m.in. w tym, co się stało podczas spotkania z prezydentem Putinem 19 lutego 2003 r. – To spotkanie było rejestrowane przez kamery telewizji państwowej, więc jego nagranie jest publicznie dostępne. To była ostra rozmowa. Dwa tygodnie później wszczęto pierwszą sprawę karną przeciwko pracownikom Jukos. Reszta ws. konfrontacji z prezydentem mojego kraju to spekulacje. Na pewno nie znam wszystkich szczegółów – powiedział były przedsiębiorca.

Dawny szef Jukos był ostrożny w planach na przyszłość. – Odzyskałem wolność dopiero 36 godzin temu. Na razie chcę spędzić czas z rodziną. Później przyjdzie czas na konsultacje z moimi kolegami. W więzieniu nadal pozostają moi przyjaciele – partner biznesowy Platon Liebiediew, skazany na dożywocie szef Jukosu ds. bezpieczeństwa Aleksiej Pieczugin. Chcę spłacić dług wobec nich – powiedział. Jak dodał: - Walka o władzę to nie dla mnie.
 

Chodorkowski również podkreślił, że nie zamierza wracać do biznesu. – Będąc szefem Jukosu, osiągnąłem wszystko, co chciałem. Była to wówczas druga największa spółka w Rosji. Więcej nie jest to dla mnie interesujące. Mój stan finansowy pozwoli mi nie pracować dla pieniędzy.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane