W posiedzeniu komisji nie uczestniczyła Pachciarz, skierowała natomiast do posłów list, w którym podkreśliła, że w związku z procedurą jej odwołania udział w posiedzeniu byłby "niestosowny".
Wiceprezes NFZ Marcin Pakulski (mający - zgodnie z zapowiedzią Arłukowicza - być p.o. prezesem NFZ) nie odpowiedział na szczegółowe pytania posłów dot. m.in. tego, czy Fundusz wycofa z wojewódzkiego sądu administracyjnego skargę na Arłukowicza, którą złożyła Pachciarz (chodziło o zapłatę przez budżet za osoby niezgłoszone do ubezpieczenia, a mające uprawnienia do świadczeń). Pakulski zaznaczył, że nie będzie recenzował działań byłych prezesów NFZ.
W ocenie posłów opozycji, Arłukowicz nie chce wziąć odpowiedzialności za złą sytuację w ochronie zdrowia. Latos wypomniał ministrowi, że mimo częstych zaproszeń bardzo rzadko przychodzi na posiedzenia komisji. Zarzucił mu również, że umywa ręce od odpowiedzialności. Jego zdaniem, jeśli system eWUŚ nie działa tak, jak trzeba, to należało się tym zająć znacznie wcześniej. - Przespaliście kilka miesięcy - mówił.
Po posiedzeniu komisji zdrowia odbyła się konferencja klubu PiS, na której poseł Marcin Mastalerek podkreślił, że nie do zaakceptowania jest skandaliczne zachowanie ministra Arłukowicza.
- Nie do zaakceptowania jest, by minister Arłukowicz, który przychodzi do Sejmu przed komisję zdrowia, przychodzi tłumaczyć się z chaosu i bałaganu w służbie zdrowia, z kolejek, z tego, że dzieci czekają pięć miesięcy do kardiologa zachowywał się w tak skandaliczny sposób. Arłukowicz i Neumann całkowicie oderwali się od rzeczywistości. Dziś powinni tłumaczyć się za to co mamy w służbie zdrowia, natomiast obaj ministrowie byli zadowoleni, uśmiechnięci , roześmiani, dowcipkowali sobie – powiedział Mastalerek.
Anna Zalewska (PiS) powiedziała, że chciałaby znać treść wniosku o odwołanie b. szefowej NFZ Agnieszki Pachciarz, ponieważ - jak podkreślała - w mediach funkcjonują jedynie ogólne informacje na ten temat. Poprosiła również o wyczerpującą informację z posiedzenia rady Funduszu i informacje o tym, jakie działania poprzedniczki chce kontynuować pełniący obowiązki prezes.
Przewodniczący komisji zdrowia Tomasz Latos liczył, że skoro minister Arłukowicz pojawił się na posiedzeniu, to zostaną przedstawione jakieś konkretne plany na najbliższe tygodnie.
- Tak naprawdę nie dowiedzieliśmy się niczego. Pan minister wybrał opcję sporu politycznego, nie odpowiedział na żadne stawiane mu pytanie. Prawda jest taka, że mamy na czele ministerstwa osobę, która zajmuje się PRem, słabo zna się na zarządzaniu i na dodatek poświęca swoich współpracowników tak jak było w przypadku pani prezes Pachciarz. Donald Tusk oczekiwał decyzji od ministra Arłukowicza, a zamiast planów skracania kolejek najłatwiej było wystąpić o dymisję pani prezes Pachciarz. Chcieliśmy się dowiedzieć jakie są zarzuty wobec pani prezes, czy może złamała np. ustawę o świadczeniach zdrowotnych. Nie dowiedzieliśmy się, bo szanowni państwo pani prezes nie złamała ustawy. Nie złamała żadnych przepisów, więcej , by je złamała, jeśli nie wystąpiła by na drogę sądową w sprawie niezaakceptowanego przez ministra Arłukowicza zmiany planu finansowego NFZ – mówił na konferencji przewodniczący komisji zdrowia Tomasz Latos.
Spór pomiędzy resortem zdrowia i NFZ dotyczył osób, które w systemie eWUŚ widnieją jako nieubezpieczone, ale w rzeczywistości posiadają uprawnienie do świadczeń, czyli np. pracownicy, których pracodawca nie zgłosił do ubezpieczenia. W ocenie ministerstwa Pachciarz przedstawiła zawyżoną liczbę takich osób i zażądała zbyt dużych pieniędzy z dotacji budżetowej na ich świadczenia zdrowotne. Prezes NFZ złożyła w tej sprawie skargę na ministra zdrowia do wojewódzkiego sądu administracyjnego.