- Kolejna osoba potwierdziła mi to doniesienie – mówi nam szef Klubu GP w Bydgoszczy.
Historyk Wojciech Polak poinformował na Facebooku: - Bogdan Dzakanowski zawiesił na nowym moście w Bydgoszczy tabliczkę z napisem "Most im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego". Został spisany przez policję. Podobno policja wezwała władze miasta do usunięcia tabliczki, co ponoć ma nastąpić dzisiaj. Tymczasem most jest im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdyż uchwała Rady Miasta zmieniająca jego nazwe na "Uniwersytecki" nie weszła w życie, bowiem wojewodzina kujawsko-pomorska a Ewa Mes nakazała zbadać ją od strony prawnej. Wczoraj o północy, przemawiając pod kościołem oo. jezuitów w Toruniu, także ja zaapelowałem do obecnej na uroczystości wojewodziny o wnikliwe zbadanie legalności decyzji radnych miasta Bydgoszczy.

(fot. Krystian Frelichowski)
Informowaliśmy wcześniej, że wojewoda Ewa Mess po wniosku działaczy PiS zleciła gruntowną analizę prawną nowej uchwały ws. nazwy mostu w Bydgoszczy.
Bydgoscy radni Platformy Obywatelskiej robili co mogli, aby przyspieszyć wejście w życie uchwały zmieniającej nazwę mostu. Analiza prawna uchwały zlecona przez wojewodę kujawsko-pomorskiego opóźniła jej ewentualne zamieszczenie w dzienniku ustaw. Okazuje się jednak, że nazwa mostu nie będzie zmieniona.
Działacze Prawa i Sprawiedliwości z Bydgoszczy przypuszczali, że jest duże prawdopodobieństwo, iż uchwała zostanie uznana za niezgodną z obowiązującym prawem.