- Wynik sondażu potwierdza moją opinię, że sytuacja na scenie politycznej jest od wiosny tego roku stabilna. PiS nadal oscyluje wokół poparcia 30 proc. wyborców, a odpływający z PO elektorat wzmacnia SLD. Obie te partie, czyli PO i SLD, mają ponad 30 proc - mówi dr Fedyszak-Radziejowska.
Mówiąc, że sytuacja polityczna jest stabilna, myślę też o latach 2007-2011, gdy poparcie dla PO „pompowali” wyborcy rozczarowani rządami SLD, ale sympatyzujący z wizją „kontynuacji i transformacji”. Dzisiaj wracają do SLD, bo na tle rządów PO tamte rządy straciły swój negatywny wizerunek. Komisja ds. Rywina za czasów Leszka Millera pracowała dalece bardziej przejrzyście niż wszystkie komisje i wszystkie rządowe „wymiany”, które rząd Donalda Tuska w ramach "walki z korupcją” organizował - dodaje socjolog.
Zdaniem naszej rozmówczyni utrzymanie się takich tendencji oznaczać będzie koniec Donalda Tuska, lecz niekoniecznie odsunięcie od władzy obecnego układu. - Najważniejszy wynik tego sondażu to relacja między PO i SLD. Poparcie dla Platformy spadło do 19 proc., ale 15 proc. poparcia dla SLD, jeśli ta tendencja się utrzyma, może oznaczać podobny rząd, ale innego premiera - mówi dr Fedyszak-Radziejowska.