Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kijów: Napięcie rośnie. Tłum z okrzykami „Rewolucja” idzie pod administrację prezydenta

Parlament Ukrainy nie przyjął rezolucji o wotum nieufności dla rządu premiera Mykoły Azarowa. Szef rządu opuścił salę, żegnając się z deputowanymi krótkim „na razie”.

Autor:

Parlament Ukrainy nie przyjął rezolucji o wotum nieufności dla rządu premiera Mykoły Azarowa. Szef rządu opuścił salę, żegnając się z deputowanymi krótkim „na razie”. Gdy opozycja podeszła do trybuny, aby ją zablokować, przewodniczący przerwał obrady.

Wcześniej, jeszcze podczas debaty, podczas której opozycja zarzuciła rządowi użycie siły wobec demonstrantów i „bicie dzieci”, Azarow przemawiał do ukraińskich parlamentarzystów, mówiąc... po rosyjsku. Deputowani wznosili okrzyki „Ukraiński! Ukraiński!”, domagając się, aby premier mówił w języku narodowym.

Gdy tylko wielotysięczny tłum demonstrantów otrzymał informację o porażce głosowania, ruszył w w kierunku administracji prezydenta Wiktora Janukowycza. Rozległy się okrzyki „Rewolucja! Rewolucja!”.

Janukowycza nie ma jednak w kraju – wyjechał do Chin.

- Idziemy do administracji prezydenckiej domagać się rozpisania przedterminowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych – ogłosił jeden z liderów opozycji Arsenij Jaceniuk.

Z kolei do zebranego na Majdanie tłumu demonstrantów Witalij Kliczko mówił, że nie ma zamiaru się poddawać.

- Nigdzie sobie stąd nie pójdę. Nie poddamy się. Będziemy walczyć i zwyciężymy. Prawda? Bez walki nie ma zwycięstwa. Jesteśmy najlepszym krajem na świecie! - mówił Witalij Kliczko.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane