Jednocześnie rosyjskie media piszą, że nie wyklucza się wprowadzenia stanu wyjątkowego tylko w Kijowie, gdzie specjalne oddziały milicji uzbrojone w pałki brutalnie biły demonstrantów.
Według opozycji i uczestników dzisiejszego, pokojowego protestu, władzy zależy na eskalacji przemocy, aby odwrócić uwagę od zjednoczenia Ukraińców wokół zachodnioeuropejskich aspiracji.
Ludzie, którzy przyszli by manifestować niezadowolenie z decyzji prezydenta Ukrainy o niepodpisaniu umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską musieli w panice uciekać przed oddziałami Berkutu. Próbowali chować się w bramach, ale tam byli osaczani i katowani. Nie wiadomo na razie ile jest ofiar.
W internecie powtarzana jest wiadomość z czasów pomarańczowej rewolucji 2004 r. o rosyjskim specnazie, który rzekomo wylądował na jednym ze stołecznych lotnisk. W Kijowie tych informacji nikt obecnie nie potwierdza nawet nieoficjalnie.
OBEJRZYJ GALERIĘ ZDJĘĆ Z KIJOWA!
