Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Władzy zależy na eskalowaniu poczucia grozy i przerażenia" – NASZA RELACJA Z KIJOWA

W Kijowie jest coraz niebezpieczniej.

Autor:

W Kijowie jest coraz niebezpieczniej. Według opozycji i uczestników dzisiejszego, pokojowego protestu, władzy zależy na eskalacji przemocy, aby odwrócić uwagę od zjednoczenia Ukraińców wokół zachodnioeuropejskich aspiracji. Te obserwacje potwierdza portalowi niezalezna.pl Rafał Dzięciołowski, jeden z wysłanników "Gazety Polskiej". Oto jego relacja z godziny 16.30 z Kijowa.
 
Kilkanaście minut temu byłem świadkiem szturmu oddziału Berkuta pod budynkami administracji prezydenckiej. Milicja pognała ludzi na około pół kilometra. Przy mnie pobito kilkanaście osób, widać plamy krwi na trawnikach i chodnikach. Widziałem ludzi ciężko pobitych opatrywanych w karetkach. Potem tłum kontratakował, w wyniku czego utrzymuje się stan ciągłego napięcia. Ale co jest ważne, wydaje mi się, że to jest scena prowokacji nieustannie podtrzymywanej przez rząd.
 
Niektórzy mówią, że jest około 700 tys. do miliona ludzi na centralnym placu Kijowa. Wszyscy zjednoczeni w walce o zachodnioeuropejskie aspiracje Ukrainy. Natomiast to co się dzieje przed budynkami administracji prezydenckiej, moim zdaniem ma po prostu przykryć „Majdan”.
 
Co najmniej od rana stał przed gmachem prezydenta buldożer postawiony na środku drogi. Za nim, bliżej budynku, stał kordon nieuzbrojonej policji, a potem zostały podstawione autobusy. Przed tłumem pojawił się nagle buldożer, opanowała go grupa zamaskowanych demonstrantów w kaskach, głównie w mundurach wojskowych. Wznosząc hasła nacjonalistyczne próbowali oni uruchomić go i ruszyć nim na policję.

W pewnym momencie dwóch parlamentarzystów ukraińskich weszło na lemiesz tego buldożera i usiłowali uspokoić tłum. Kiedy już im się to prawie udawało, to wtedy policja użyła gazu. Wszyscy musieli uciec. Potem widziałem na zdjęciach, że buldożer ruszył na policję. Krótko mówiąc, władzy ewidentnie nie zależało na usunięciu tego zagrożenia, tylko na tym, żeby eskalować poczucie grozy i przerażenia.



(Marcin Pegaz/Gazeta Polska)

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska