Propozycja PiS ma związek ze sprawą gen. Waldemara Skrzypczaka - byłego już wiceszefa MON, który w resorcie odpowiadał za zakupy uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości są zdania, że dymisja gen. Skrzypczaka „nie kończy sprawy” i należy zadać pytanie „Co dalej?”.
- Co będzie robił generał Skrzypczak po odejściu? Czy przejdzie do biznesu prywatnego, do przemysłu zbrojeniowego? To nie pierwsza sytuacja, gdyby się tak stało – zastanawiał się Mariusz Antoni Kamiński.
Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt nowelizacji ustawy o urzędzie ministra obrony narodowej, który ma zapobiegać tego typu sytuacjom. Przyjęto w nim analogiczne rozwiązanie jak w ustawie o służbie żołnierzy zawodowych.
- Ci żołnierze, którzy składają oświadczenia majątkowe, współuczestniczą przy przetargach, mają trzyletni zakaz przechodzenia do firm z branży zbrojeniowej. Główne decyzje polityczne w sprawie przetargów zapadają w MON. Chcemy zmienić ustawę o urzędzie ministra obrony narodowej i wprowadzić w stosunku do ministra obrony narodowej, sekretarzy stanu i podsekretarzy stanu zakaz konkurencji, aby uczestniczący przy przetargach nie mogli w ciągu 3 lat po zakończeniu swojej misji przechodzić do firm z branży zbrojeniowej - wyjaśnił Kamiński