Okazuje się, że stelaż z rurek powstał z inicjatywy inwestora kontrowersyjnego biurowca. Choć mieszkańcy stolicy nie mają wątpliwości, że jest to stelaż na reklamę, przedstawiciele spółki Senatorska Investment zapewniają, że konstrukcja ma „zabezpieczyć budynek, który jest w złym stanie technicznym”.
Biuro prasowe warszawskiego ratusza zapewnia, że nie została wydana zgoda na reklamę w tym miejscu.
- Nie jest prawdą (...), że rusztowanie posłuży jako reklama lub będzie w jakikolwiek inny sposób użytkowane w celach reklamowych. Inwestor nie ma, nie miał i nie będzie miał takich planów. Rusztowanie jest oczywiście stawiane ze względów bezpieczeństwa. (...) Na rusztowaniu zostanie rozciągnięta siatka "okalająca", o neutralnym jasnym kolorze, która ma za zadanie osłonić okolicę od pyłu i kurzu – napisał w oświadczeniu przesłanym do „Gazety Wyborczej” Jakub Kuźmicki z firmy Glaubicz Gawrońska Consultants, pełniącej rolę biura prasowego inwestora z Senatorskiej.
Przypomnijmy, że po publikacjach portalu nizalezna.pl na temat kontrowersyjnej budowy przy ul. Podwale 1 i ul. Senatorskiej Polski Komitet ds. UNESCO wydał oświadczenie, z którego wynika, że nie odbyły się żadne konsultacje projektu budowy nowoczesnego biurowca przy ul. Podwale 1 i ul. Senatorskiej ze specjalistami z UNESCO. Istnieje ryzyko, że przebudowa kamienicy na warszawskim Starym Mieście doprowadzi do wykreślenia warszawskiej Starówki z listy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Taki właśnie los spotkał m.in. Drezno po budowie niekonsultowanego z tą instytucją mostu, który zburzył panoramę miasta.