Co ciekawe, jak pisaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl „Gazeta Wyborcza” 14 listopada opublikowała 30 zdjęć z miejsca katastrofy smoleńskiej. Wśród nich nie ma jednak ilustracji tego zdarzenia. Z kolei Cezary Gmyz na łąmach tygodnika „Do Rzeczy”, który ujawnił najnowszą sekwencję zdjęć ze Smoleńska napisał, że gdy sam dostał te 30 zdjęć z kancelarii - okazało się że „z opisu plików usunięto daty wykonania zdjęć, a pozostawiono jedynie datę ostatnich zmian. Dokonano ich 4 listopada 2013 r.”
- Niegodziwość w postępowaniu premiera i innych członków rządu jest znamienna. Dla nich to była okazja uczczenia tego co założyli. Oni drwili i w dalszym ciągu drwią z nas, a przed społecznością udają zmartwionych. Ich gra trwa już ponad 3 lata i nic się nie zmieniło. Jest to zachowanie niegodne nie tylko piastowanych przez nich stanowisk, ale i Polaków, a poza tym chrześcijan, ludzi współczujących po takiej tragedii. Ale jeśli ktoś ma nieczyste sumienie, to czuje się w takiej sytuacji zadowolony – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Andrzej Melak, prezes Komitetu Katyńskiego.
(fot. Tygodnik "Do Rzeczy")W opublikowanej na łamach „Do Rzeczy” kilkuzdjęciowej sekwencji, klatka po klatce widać, że Donald Tusk i Władimir Putin są wyraźnie rozbawieni. Przyczyną rozbawienia były najprawdopodobniej słowa Władimira Putina. Najpierw uśmiecha się tłumaczka (prywatnie żona szefa WSI, gen. Marka Dukaczewskiego), następnie po usłyszeniu tłumaczenia sam Donald Tusk. Wtedy też pojawia się gest Tuska z zaciśniętymi rękami.
- Tych zdjęć nie publikowano w jakimś określonym celu. Myślę, że jest to dobra nauczka dla całego społeczeństwa. Ważne żeby ludzie zaczęli sami myśleć, interpretować to co się stało i co się dzieje, a nie czekać na to co ktoś za nich powie – dodaje Andrzej Melak.