Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kosztowny szczyt. - Na co Polska wydała 100 mln zł? - pyta Jan Szyszko, b. minister środowiska

25 tysięcy tabliczek czekolady, 12 tysięcy jabłek, 3 tony pierogów - tak od strony gastronomicznej wygląda podsumowanie szczytu klimatycznego. "Czy 10 tys.

Autor:

25 tysięcy tabliczek czekolady, 12 tysięcy jabłek, 3 tony pierogów - tak od strony gastronomicznej wygląda podsumowanie szczytu klimatycznego. "Czy 10 tys. ekspertów, specjalistów, dziennikarzy przyjechało do Warszawy pić herbatę i kawę?" - pyta prof. Jan Szyszko (PiS) b. minister środowiska.

- Ustanowiliśmy ścieżkę do porozumienia klimatycznego w Paryżu. Stworzyliśmy finansową konstytucję polityki klimatycznej i wreszcie ustanowiliśmy rozwiązania instytucjonalne dla mechanizmu „loss and damage” (mechanizm pomocy dla ubogich krajów, które cierpią z powodu zmian klimatycznych – przyp. red.). Gratuluję wam wszystkim - powiedział w sobotę podczas zakończenia obrad szczytu COP 19 jego przewodniczący Marcin Korolec. W warszawskiej imprezie uczestniczyli delegaci 194 państw.

Z kolei prof. Jan Szyszko w rozmowie z telewizją Gazeta Polska VD zauważa, jak mało o szczycie informowały polskie media i politycy.
- W związku z tym rodzą się pytania. Po pierwsze, dlaczego Polska to zorganizowała i poniosła koszty 100 mln zł. A po drugie, czy rząd PO i PSL wie, co na szczycie się dzieje? Przecież brało w nim udział ok. 10 tys. osób - ekspertów, specjalistów od spraw gospodarczych, energetyki, także ok. 400 dziennikarzy, czyli kilkadziesiąt stacji telewizyjnych. I czyżby oni siedzieli tylko po to, aby pić herbatę i kawę przez dwa tygodnie i zastanawiać się – czy będzie temperatura wyższa za 50 lat o dwa stopnie? Chyba nie. Tutaj toczą się bardzo poważne dyskusje, debaty, jak również zawiera się wiele kontraktów w układzie gospodarczym, szczególnie dotyczącym energetyki. Po to tutaj są najważniejsze firmy energetyczne na świecie mówi b. minister środowiska.

Jako „niesamowity skandal” ocenił dymisję Marcina Korolca ze stanowiska ministra środowiska w trakcie COP 19. - Minister Korolec, który został prezydentem COP 19, czyli został człowiekiem, który jest szefem wszystkich delegacji i ma prowadzić negocjacje na temat spraw związanych z gospodarką światową, został pozbawiony teki ministra. On dlatego został prezydentem COP 19, że był ministrem konstytucyjnym. To były uzgodnienia na szczycie wszystkich państw ONZ – stwierdza prof. Szyszko. Jak dodaje, dymisja Korolca naraziła go na utratę autorytetu.

Całość rozmowy z prof. Janem Szyszką wysłuchaj tutaj

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane