Władze łotewskie spodziewają się, że ostateczny bilans ofiar będzie wyższy. Z 38 osób rannych 22 przebywają w szpitalu ze skomplikowanymi złamaniami kończyn, urazami głowy i narządów wewnętrznych.
- Mamy nadzieję, że pod gruzami są jeszcze żywi, ale 24 godziny po katastrofie szanse nie są zbyt duże - powiedział burmistrz Rygi Nils Uszakovs.
- Łotewskie MSW otrzymało liczne propozycje pomocy z zagranicy, jednak na razie ich nie przyjmuje, ponieważ łotewskie służby ratownicze dysponują obecnie wystarczającą liczbą ludzi i niezbędnym sprzętem - oświadczyła rzecznik łotewskiego MSW Daiga Holma.
Pod gruzami budynku wciąż może znajdować się kilkadziesiąt osób. Trwa akcja ratunkowa, jednak prace posuwają się bardzo powoli. Podnoszenie fragmentów konstrukcji postępuje powoli i ostrożnie, żeby nie spowodować dalszych obsunięć.
Ostatnią osobę ocalałą z katastrofy przewieziono do szpitala rano. Od tego czasu w gruzowisku nie znaleziono żywych ludzi - poinformowała agencja BNS.
Na miejscu obecni są policjanci i żołnierze, którzy pomagają służbom ratowniczym. Dach supermarketu, którego budowę zakończono w 2011 roku, zawalił się w czwartek o godz. 18, kiedy w budynku znajdowało się wielu ludzi. Już po przybyciu strażaków nastąpił kolejny zawał, który utrudnił akcję ratunkową.
Służby ratunkowe co pewien czas wyłączają ciężki sprzęt i proszą o dzwonienie do osób uwięzionych pod gruzami w nadziei, że dzwoniące wśród ruin telefony komórkowe pomogą w ustaleniu ich położenia.
W piątek podczas nadzwyczajnego posiedzenia rząd Łotwy ogłosił trzydniową żałobę narodową w dniach 23-25 listopada. W sobotę o godz. 10 czasu lokalnego, w całym kraju zostanie ogłoszona minuta ciszy.
Czwartkowa katastrofa stała się największą we współczesnej historii Republiki Łotewskiej.
Policja wszczęła dochodzenie w sprawie wypadku i obecnie sprawdza trzy hipotezy: wadliwy projekt i nadzór budowlany nad budynkiem, jego wadliwe wykonanie oraz umieszczenie na dachu ciężkich materiałów w związku z powstającym tam ogrodem zimowym.
Szef policji Ints Kuzis zapowiedział, że w razie potrzeby do pomocy w ustaleniu przyczyn katastrofy mogą zostać wezwani zagraniczni eksperci. Minister spraw wewnętrznych Rihards Kozlovskis wykluczył atak terrorystyczny.