Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kontrola po tekście "Codziennej"

Minister zdrowia, Bartosz Arłukowicz, zlecił kontrolę w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych po publikacji „Gazety Polskiej Codziennie”, w której czytamy o tajnych dokumentach porozrzuca

Autor:

Minister zdrowia, Bartosz Arłukowicz, zlecił kontrolę w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych po publikacji „Gazety Polskiej Codziennie”, w której czytamy o tajnych dokumentach porozrzucanych w garażu tej instytucji - dowiedziała się Telewizja Republika.

Dokumenty składane przez firmy farmaceutyczne walały się przez wiele dni w garażu Urzędu Rejestracji Leków (URL). Miały do nich łatwy dostęp osoby postronne – ustaliła „Codzienna”. – To już nie tylko bałaganiarstwo, ale przestępstwo. Premier powinien wyciągnąć konsekwencje wobec ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, nadzorującego URL – komentują politycy.

Grube teczki wypełnione dokumentami, pojedyncze kartki z nadrukami logo wielkich znanych koncernów farmaceutycznych, także mniejszych producentów preparatów medycznych oraz importerów i dystrybutorów leżące w nieładzie na betonowej posadzce. Tak było przez wiele dni.

Do podziemnego garażu siedziby Urzędu Rejestracji Leków, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dostęp jest łatwy. Bez trudu może tam wejść osoba postronna. Nie trzeba Jamesa Bonda, by w takiej sytuacji wykraść albo podrzucić nowe sfałszowane dokumenty. Być może nie byłoby wielkiego problemu, gdyby nie to, że chodzi o leki oraz miliardy złotych, które na ich refundację wykłada państwo, a na ich zakup pacjenci. Duża część dokumentacji przekazywanych do URLWMiPB stanowi tajemnicę firm farmaceutycznych.

 

Autor:

Źródło: telewizjarepublika.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane