"Do Pospieszalskiego nigdy nie dałem się zaprosić, ale tutaj przyszedłem" - poinformował na Facebooku jeden z dziennikarzy "Wyborczej" Adam Leszczyński, załączając link do nagrania programu "Bronisław Wildstein przedstawia". W odpowiedzi jego kolega Wojciech Orliński nie krył pretensji. - I po cholerę? - spytał, a następnie błysnął "żartem": Jeśli umiesz sobie coś wyobrazić bazując na stereotypach, nie jedź tam. Sprawdza się w Afryce, sprawdza się w TV Republika.
Rozmowa redaktorów "Gazety Wyborczej" po raz kolejny potwierdza, że najwięcej rasizmu znaleźć można u tych, którzy go wszędzie szukają:
