Jak wynika z ustaleń „Wprost” ostatnio obiektem ataków premiera stał się Bartłomiej Sienkiewicz. Szef resortu spraw wewnętrznych podpadł Tuskowi gdy po rasistowskich incydentach w Białymstoku Bartłomiej Sienkiewicz zapowiedział sprawcom: „Idziemy po was!”.
- Wolałbym, żebyś takie rzeczy mówił, jak już po kogoś dojdziesz – miał powiedzieć na posiedzeniu Rady Ministrów Donald Tusk
Od tej pory, minister jest obiektem wielu żartów premiera, który co jakiś czas pyta Sienkiewicza, gdzie już doszedł i jak daleko jest jeszcze od Białegostoku.
Na pobłażliwość Tuska nie może już liczyć także Joanna Mucha. Do tej pory premier bronił minister sportu nawet, gdy media i opinia publiczna wytykały jej niekompetencję i obnażały brak elementarnej wiedzy w dziedzinie sportu. Joanna Mucha najwyraźniej straciła swój parasol ochronny.
- Czy wejściówki w Jakuszycach nie mogłyby być bezpłatne? - pytał Tusk w styczniu po zawodach narciarskiego Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie.
Najwyraźniej chcąc wykazać się przed premierem Joanna Mucha zapewniła: „Postaramy się w przyszłym roku” i... po raz kolejny dała wyraz swojej niekompetencji.
- Niech się pani nie wysila, nawet pani się nie uda. To impreza organizowana przez międzynarodową federację, polski rząd nie ma tu nic do powiedzenia – uciął Tusk.