Komisja Europejska wszczęła szczegółowe postępowanie, aby ocenić, czy przyznanie PLL LOT 804 mln zł (około 200 mln euro) pomocy jest zgodne z unijnymi zasadami. Z tego już w maju br. Komisja wydała tymczasową zgodę na pożyczkę na ratowanie spółki w wysokości 100 mln euro. Jeśli jednak KE nie uzna pomocy państwa za dozwoloną, wówczas LOT może być zmuszony do zwrócenia tej pożyczki.
- Polska poinformowała nas o planowanym zastrzyku kapitałowym dla LOT i zgodnie z zasadami UE musi temu towarzyszyć plan restrukturyzacji, który musi zawierać trzy elementy: musi przekonująco pokazać, że plan ten uczyni firmę znowu sprawną bez potrzeby dalszej pomocy państwa. Po drugie, musi zapewnić adekwatny udział firmy w kosztach restrukturyzacji i po trzecie, muszą być środki kompensujące zakłócenia konkurencji generowane przez pomoc państwa. Mamy wątpliwości, czy plan przesłany nam przez Polskę w pełni jest zgodny z tymi wymogami i ponieważ mamy wątpliwości, zbadamy sprawę dogłębniej (...) i poprosimy Polskę o udzielenie wyjaśnień – oświadczył rzecznik KE ds. konkurencji Antoine Colombani.
Ponadto Komisja Europejska sprawdza, czy w przeszłości LOT nie otrzymywał już pomocy państwa, gdy był już w kłopotach finansowych. Na poziomie UE obowiązuje zasada, że firma w kłopotach nie może dostać pomocy państwa na restrukturyzację częściej niż raz na 10 lat.
Warszawskie lotnisko jest zarządzane przez Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze, które zarządza jeszcze lotniskiem w Zielonej Górze. PPL ponadto posiada również udziały w 10 spółkach nadzorujących działanie lotnisk w: Krakowie, Szczecinie, Poznaniu, Gdańsku, Modlinie, we Wrocławiu, w Katowicach, Szczytnie, Bydgoszczy i Rzeszowie. W ramach pierwszej transzy (tzw. pożyczki na ratowanie) LOT otrzymał 400 mln zł. Plan restrukturyzacji zakłada m.in. przekazanie LOT-owi drugiej transzy pomocy publicznej na restrukturyzację, w wysokości 381 mln zł.