- Mam wrażenie, że Platforma Obywatelska tymi zmianami przyznaje się, że przez ostatnie sześć lat nie nadzorowała służb specjalnych. Można również zadać pytanie czego boją się politycy PO skoro dokonują tak głębokich zmian, wręcz czystek w kontrwywiadzie? Samo osobiście i jako PiS wielokrotnie krytykowaliśmy przez ostatnie lata poczynania tej służby ale dzisiejsza sytuacja naprawdę budzi niepokój. Tym bardziej, że parlamentarna speckomisja jest pozbawiona rzetelnej wiedzy - nie mogliśmy się nawet spotkać z odwoływanym szefem Służby Kontrwywiadu generałem Januszem Noskiem - komentuje dla dziennik.pl Marek Opioła, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
Co tak naprawdę się wydarzyło, że wprowadza się tak błyskawiczne zmiany, w nadzwyczajnym trybie? Wnioski o odwołanie pułkownika Marcina Hermela i Dariusza Pilarza trafiły już do sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. Do dymisji ma dojść jak najszybciej a sama komisja będzie opiniować wnioski ministra obrony narodowej już w najbliższy czwartek - informuje Dziennik.pl.
Obecnie dymisjonowani są kolejni oficerowie SKW. Być może dlatego, że robili karierę u boku generała Noska - mówi nam jeden z rozmówców. - To czystka. Politycy mszczą się za to, że służby zaczęły im patrzeć na ręce - uważa żołnierz, który chce pozostać anonimowy.
- Wszystkie zmiany w tej ważnej służbie, która dba o bezpieczeństwo żołnierzy na wojnie w Afganistanie oraz odpowiada za zwalczanie przejawów korupcji odbywają się za ściśle zamkniętymi drzwiami. Sejmowa komisja, która jest demokratycznym narzędziem kontroli nad służbami nadal nic nie wie - mówi Opioła.