Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kaczmarek: "Szczęśliwa" ucieczka z Syrii jest kompromitacją MSZ

- Słyszymy, że MSZ odniósł olbrzymi sukces - oczywiście to nieprawda - mówi portalowi niezalezna.pl Tomasz Kaczmarek, poseł PiS, komentują informacje o powrocie do Polski zaginionego w lipcu w

Autor:

- Słyszymy, że MSZ odniósł olbrzymi sukces - oczywiście to nieprawda - mówi portalowi niezalezna.pl Tomasz Kaczmarek, poseł PiS, komentują informacje o powrocie do Polski zaginionego w lipcu w Syrii polskiego fotoreportera Marcina Sudera.

- Cieszymy się, że Marcin Suder jest w Polsce. Jest bezpieczny, jest już z rodziną. Miał bardzo dużo szczęścia, zdołał uciec z niewoli. Polska pomogła mu w transporcie do kraju. Podtrzymujemy naszą stanowczą rekomendację, by nie jeździć do Syrii, gdzie trwa bardzo krwawa i brutalna wojna domowa - komentował w TVN24 rzecznik polskiej dyplomacji Marcin Wojciechowski.

- To druzgocąca porażka ministra Radosława Sikorskiego. Na szczęście ta porażka zakończyła się szczęśliwie, ponieważ dziennikarz wrócił cały i zdrowy do Polski. Jednak żyje tylko i wyłącznie dzięki szczęściu. Sami przedstawiciele ministerstwa spraw zagranicznych podkreślają, że dzięki szczęściu uwolnił się z rąk porywaczy. Nie można jako sukces opisywać transportu dziennikarza z Turcji do Polski. Uważam że w świetle tych wydarzeń minister spraw zagranicznych i minister obrony narodowej powinni się podać do dymisji - mówi niezalezna.pl poseł PiS Tomasz Kaczmarek.

Tomasz Kaczmarek, poseł PiS, zaniepokojony brakiem  informacji ze strony MSZ w sprawie działań na rzecz uwolnienia uprowadzonego w lipcu Marcina Sudera, apelował 4 września do premiera: „Przypomnieć należy, że działania rządu Donalda Tuska – a w zasadzie ich brak – już raz doprowadziły, w analogicznej sytuacji, do tragicznej śmierci porwanego geologa śp. Piotra Stańczaka” - podkreślał poseł Kaczmarek, domagając się jednocześnie szczegółowych odpowiedzi w zakresie podjętych przez władze działań mających na celu jak najszybsze uwolnienie Polaka.
 
Po 22 dniach do marszałek Kopacz trafiła odpowiedź z MSZ. „Pragnę zapewnić, iż sprawie tej został nadany najwyższy priorytet, o czym świadczą m.in. bezpośrednie rozmowy ministra Radosława Sikorskiego z ministrem spraw zagranicznych Turcji, a także rozmowy podsekretarza stanu Bogusława Winida z wiceministrem spraw zagranicznych Czech oraz ambasadorami: Turcji, Izraela i Stanów Zjednoczonych w Polsce. Odbyły się także wizyty ad hoc ministra B. Winida w Turcji i Katarze, a do Damaszku ze specjalną misją udał się przedstawiciel MSZ. Utrzymywany jest regularny kontakt z rodziną i najbliższymi uprowadzonego Polaka. Ze względu na charakter sprawy, dobro prowadzonych działań i bezpieczeństwo uprowadzonego Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie może ujawniać szczegółów dotyczących podejmowanych decyzji i prowadzonych działań mających na celu uwolnienie Marcina Sudera i jego powrót do kraju” - poinformował Bogusław Winid, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
 
Krystyna Jarosz, matka Sudera powiedziała RMF FM, że na razie bliscy nie rozmawiali z nim szerzej o tym, co go spotkało. - Na razie nie prowadziliśmy rozmów, nie ciągnęliśmy tematu. Człowiek jest trochę w szoku, jakby na to nie patrzeć. Ja sama jeszcze się jąkam, bo nie mogę się przyzwyczaić do tej myśli, po tym, co przeżyłam (...) Na razie cieszymy się tym, że jest - podkreśla. - Najważniejsze, że psychicznie jest w porządku. Fizycznie również, oprócz tego, że jest wychudzony i, powiedzmy, gdzieś tam jakieś ślady na ciele zostały - opowiada. Ujawnia, że jej syna przetrzymywano w ciemnej piwnicy, na początku bez jedzenia. Potem trochę tego jedzonka dostawał. To nie było SPA, tak powiem. Swoje przeżył. Myślę po tej krótkiej rozmowie wczoraj, że widać, że wraca do niego koszmar tego, co jest za nim - podsumowuje.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,TVN,rmf24.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej