- Na oczach całej Polski PO pogrąża się w bagnie nepotyzmu, koterii, załatwiania stanowisk w spółkach Skarbu Państwa, w zamian za pożądane konkretne stanowiska partyjne, polityczne, wyborcze. Proces ten nie jest odosobniony. Dzieje się to nie tylko na Dolnym Śląsku, ale również w całej Polsce. Słyszymy codziennie niemal o tym, że w kolejnych miejscach na mapie Polski miały miejsca zdarzenia o charakterze nepotycznym. Miała miejsce protekcja polityczna, a wręcz można to nazwać korupcja polityczną – mówił Jackiewicz.
Jak dodał poseł PiS, Dolny Śląsk to miejsce które „zasłynęło jako szczególnie poddane na tego typu rzeczy”. - Niemal wszystkie afery w PO, które pojawiły się na przestrzeni ostatnich kilku lat, swój początek miały właśnie na Dolnych Śląsku. W siedzibie Jacka Protasiewicza i Jacka Schetyny. To właśnie tam ludzie Donalda Tuska rozpoczynali różnego rodzaju działania o charakterze nepotycznym. Tam miały miejsca spotkania na cmentarzach, stacjach benzynowych. Tam fałszowano wyniki wyborów. Przypominam sytuację w Wałbrzychu. To tam miały miejsce różnego rodzaju spotkania polityków mówiących o tym, co można robić z prywatyzacją służby zdrowia i t.d. – kontynuował przedstawiciel opozycji.
- PO przestaje być partią polityczną. Staje się sitwą, graniczącą niemalże z zorganizowana grupą biznesowo-polityczną, czerpiącą pełnymi garściami zyski ze sprawowanych przez siebie urzędów i funkcji. Trzeba powiedzieć temu dosyć. W związku z powyższym PiS stawia konkretne żądania. Aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu (6-8 listopada – przyp. red.) porządek obrad został rozszerzony o informację prezesa Rady Ministrów wyjaśniającą w jaki sposób ma zamiar przeciąć te korupcyjne, patologiczne zachowania jego partyjnych podwładnych. Chcemy aby zdał relacje w jaki sposób ogranicza tego typu niepożądane, karygodne zachowania swoich kolegów i koleżanek partyjnych – poinformował polityk.
- Będziemy również oczekiwali od przewodniczącego komisji Skarbu Państwa (Tadeusz Aziewicz (PO) – przyp. red.), że w najbliższym czasie zostanie zwołanie nadzwyczajne posiedzenie komisji poświęcone temu, czy w spółce Skarbu Państwa, mówię o KGHM, takie zdarzenia o jakich poinformowali dziennikarze, są rzeczą odosobnioną, czy też absolutnie normalnym codziennym procederem. Będziemy oczekiwali szczegółowych wyjaśnień i być może nawet będziemy formułowali wnioski do prokuratury i spodziewali się tego iż sprawdzone zostaną bilingi prezesów i członków zarządu KGHM – zapowiedział Dawid Jackiewicz.
Podczas sobotniego zjazdu dolnośląskiej PO o wybór na szefa regionu rywalizowali Grzegorz Schetyna i Jacek Protasiewicz. W pierwszym głosowaniu żaden z nich nie uzyskał bezwzględnej większości. Dopiero drugie głosowanie wyłoniło nowego szefa partii na Dolnym Śląsku – Protasiewicz wygrał przewagą 11 głosów.
Po zjeździe „Newsweek” upublicznił dwa nagrania. Na jednym z nich słychać, jak poseł PO Norbert Wojnarowski, zwolennik Protasiewicza, sugeruje jednemu z delegatów na zjazd Edwardowi Klimce, by poparł Protasiewicza w zamian za pomoc w załatwieniu pracy w KGHM. Dziś „Newsweek” opublikował kolejne nagranie, sugerujące, że poseł Michał Jaros i radny z Polkowic Tomasz Borkowski mieli namawiać innego delegata do głosowania na Protasiewicza w zamian za miejsce w radzie nadzorczej jednej z państwowych spółek.
Uznawany za stronnika Schetyny Jakub Szulc złożył wniosek o unieważnienie wyniku wyborów szefa dolnośląskiej PO. Wnioskiem dziś ma się zająć zarząd krajowy Platformy, posiedzenie którego rozpoczęło się o godz. 17.30.
Zobacz komentarze polityków do afery w PO
