Według danych amerykańskich mediów na celowniku FBI znalazł się szef podlegającego rosyjskiej rządowej agencji Rossotrudniczestwo Rosyjskiego Centrum Nauki i Kultury w stolicy USA Jurij Zajcew. Dyplomata wykorzystywał organizowane przez niego wizyty Amerykanów z Rosji do utworzenia sieci agenturalnej rosyjskiego wywiadu. Jak ustaliła „Codzienna", szefem rosyjskiego centrum kultury w polskiej stolicy od maja br. jest jeden z głównych świadków katastrofy smoleńskiej, w latach 2007–2012 gubernator obwodu smoleńskiego Siergiej Antufiew.
Pierwsze informacje o tym, że Antufiew uzyskał status dyplomaty w Polsce, pojawiły się w kwietniu br. Jednak wówczas tym informacjom zaprzeczyła Ambasada FR w Warszawie. Dziś Antufiew zasiada w bezpośrednim sąsiedztwie ambasady Rosji w budynku przy ul. Belwederskiej 25.
10 kwietnia 2010 r. ok. 10 min przed tragedią Antufiew rozmawiał na płycie lotniska z szefem kontroli lotów Pawłem Plusninem oraz Gieorgijem Połtawczenką, pełnomocnym przedstawicielem prezydenta Rosji w Centralnym Okręgu Federalnym (byłym agentem KGB).
Siergiej Antufiew brał też udział w spotkaniach ze stroną polską, które miały przygotować wizytę delegacji polskiej, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, w Katyniu.
Więcej na ten temat w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
