Proces lustracyjny Lamli toczy się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie od początku ub. roku. Wniosek o lustrację skierowało Oddziałowe Biuro Lustracyjne IPN w Szczecinie. Według Instytutu generał złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Skrzypczak, który tak jak Lamla był słuchaczem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu, mówił, że studentów wzywano na rozmowy z WSW (Wojskowa Służba Wewnętrzna); niektórym proponowano współpracę.
Sędzia przypomniał świadkowi, że podczas poprzednich rozpraw oficer WSW z uczelni, w której studiował Lamla, powiedział, że z WSW współpracowało ok. 10 proc. podchorążych. Skrzypczak wspominał też, że Lamla był prymusem, najlepszy na roku.
Podczas procesu generał odmówił składania wyjaśnień. W złożonym na początku oświadczeniu nie podważył wiarygodności zachowanych dokumentów. Według dokumentów z zachowanej teczki personalnej TW Pawła Lamli o pseudonimie Marek. Lamla, będący wówczas słuchaczem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu, został zarejestrowany w 1978 r. przez tamtejszy oddział WSW.
W teczce znajduje się także ocena współpracy wystawiona przez oficera WSW. Napisano w niej, że Lamla, jako słuchacz w tej szkole, był przydatny do rozpracowywania w tym czasie konkretnej osoby, wymienionej z imienia i nazwiska.
Według dokumentów Lamla zakończył swoją współpracę ze służbami w 1985 r. W jego teczce znalazł się raport o zezwoleniu na zakończenie współpracy. Jako przyczynę podano niezdyscyplinowanie TW, który miał nie przychodzić na spotkania. W teczce personalnej Lamli była też deklaracja o dobrowolnej i nieoficjalnej współpracy z organami kontrwywiadu wojskowego i o zachowaniu tajemnicy. Dokumenty potwierdzają też trzykrotne wypłaty jako wynagrodzenie czy zwrot kosztów za wykonanie zadania.