- Potrzebujemy jeszcze na budowę przedszkola. Od wielu lat nie przybyło tu ani jedno nowe miejsce, a czeka na nie około tysiąca dzieci. Ale Ratusz mówi, że musimy zmieścić się w tym, co nam zaplanował. To niemożliwe! Przygotujemy wniosek o zwiększenie środków - zapowiada burmistrz. Wytyka, że miasto przeznacza pieniądze na duże budowy kosztem przedszkoli, remontów osiedlowych dróg i chodników - czytamy w "Super Expresie".
Władze miasta wyjaśniają, że nie chodzi tu o żadną zemstę na Guziale czy innej dzielnicy. - Zasady konstruowania budżetów są ściśle określone i takie same dla wszystkich - stwierdza rzecznik Ratusza Agnieszka Kłąb. Wyliczane są na podstawie algorytmu opartego m.in. na liczbie mieszkańców i uczniów. A wydatki inwestycyjne - w zależności od stopnia i przygotowania projektów.
Jednak nie wszystkie dzielnice muszą zaciskać pasa i dostaną od Ratusza nawet więcej niż w poprzednim roku. Bemowo, z którego burmistrz Jarosław Dąbrowski awansował na wiceprezydenta, teraz wyda na inwestycje 39 mln zł, a w przyszłym roku dostanie 65,5 mln zł. Budżet dzielnicy Wola na 2014 r. jest o 40 mln zł wyższy niż z 2013 r., a Włochy dostaną na inwestycje 12 mln zł - o 1 mln zł więcej niż mają obecnie.