Podczas konferencji „Historia i pamięć. 70 lat zmagań o prawdę o zbrodni katyńskiej”, którą we wtorek na Zamku Królewskim zorganizowało Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia we współpracy z Federacją Rodzin Katyńskich, Adam Rotfeld i Izabella Sariusz-Skąpska przypominali szczególnie zasłużonych dla ujawniania prawdy o zbrodni katyńskiej i upamiętnienia jej ofiar. Podczas debaty, która przypadła w 74. rocznicę agresji sowieckiej Rosji na Polskę, wymienili w tym kontekście sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika, prezesa Federacji Rodzin Katyńskich Andrzeja Skąpskiego i wiceszefa MSZ Andrzeja Kremera.
Jednak nikt z nich nie wspomniał nawet o roli, jaką dla spraw katyńskich wnieśli kapelan rodzin katyńskich ks. prałat Zdzisław Peszkowski czy zmarli w katastrofie smoleńskiej Mamontowicz-Łojek i Stefan Melak. Byli oni jednymi z najbardziej zasłużonych osób, które dążyły do ujawnienia prawdy o Katyniu. Stefan Melak, który stał na czele Komitetu Katyńskiego, znany był m.in. z kierowania konspiracyjną akcją ustawienia pierwszego w Polsce pomnika Katyńskiego. Zdarzenie to miało miejsce w 1981 r. w Dolince Katyńskiej na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".