Podczas emitowanego ze sceny Przystanku Woodstock programu TVN24 „Szkło kontaktowe” Oskar W. wtargnął na scenę, trzymając kartkę z napisem „TVN kłamie”. Zanim schwytała go ochrona, zdążył spoliczkować Grzegorza Miecugowa.
Oskar W. był jedną z osób działających w komitecie wyborczym Krzysztofa Kononowicza. To m.in. dzięki jego staraniom w 2006 r. został wypromowany kandydat na prezydenta Białegostoku. W. jest obecnie członkiem Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego. W 2011 r. kandydował z jej list do Sejmu. Jest liderem NP na Podlasiu i jej wojewódzkim koordynatorem.
– Oskar od zawsze podejmował dziwne działania, które nie bardzo były związane z prawicą wolnościową, a miały być z jego strony tylko manifestacją antysystemowości – mówi „Codziennej” Hubert Kożuszko, dawny działacz Nowej Prawicy i były zastępca Oskara W. Przypomina też jego zachowanie w 2012 r., gdy Oskar W. próbował zakłócić Marsz Niepodległości w Białymstoku, organizowany m.in. przez kluby „Gazety Polskiej”. Zagłuszał oficjalne obchody, wykrzykiwał głośno obraźliwe hasła pod adresem swoich przeciwników politycznych.
– Swoimi działaniami Oskar ośmiesza środowisko wolnościowe prawicy konserwatywnej. Nie chciałem dłużej z taką osobą współpracować i pomagać NP. Uważam też, że to, co zrobił na Przystanku Woodstock, jest szkodliwe dla ruchu konserwatywno-liberalnego – chociaż moja opinia o TVN-ie i dziennikarzach tej telewizji jest negatywna – dodaje Kożuszko.
