Pomnik „Wdzięczności Armii Radzieckiej” (tzw. „Czterech Śpiących”), pomnik Zygmunta Berlinka oraz pomnik „Braterstwa Broni” w Parku Skaryszewskim (wszystkie znajdują się na warszawskiej Pradze) to jedne z głównych symboli komunistycznych, które zachowały się w polskiej stolicy.
Dziś portal tvp.info poinformował o postanowieniu, wydanym 2 lipca br. przez sędzię Ewę Grabowską z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ, ws. dwóch mężczyzn oskarżonych o zdewastowanie 17 września 2011 r. pomników „Wdzięczności Armii Radzieckiej” i „Braterstwa Broni”.
Sędzia Grabowska postępowanie wobec mężczyzn umorzyła, ale musiała również zweryfikować, czy dopuścili się oni „znieważania pomników”. „Obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane” – takie sformułowania według ustaleń portalu tvp.info, znalazły się w postanowieniu sądu.
W opinii radnej Johann, od lat walczącej o usunięcie symboli komunistycznych z warszawskich ulic, decyzja sędzi Grabowskiej ma ogromne znaczenie i stwarza korzystny precedens prawny. Daje kolejny silny argument na rzecz likwidacji komunistycznego „dziedzictwa” w Polsce.
– Na przykład, od dłuższego czasu posiadamy pozytywną opinię prof. Andrzeja Kunerta, sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Stwierdził on w dokumencie, że pomnik „Czterech Śpiących” należy przenieść na warszawski cmentarz żołnierzy sowieckich. Jednak pani prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, z niewiadomych przyczyn, zwleka z decyzją w tej sprawie – mówi Olga Johann portalowi niezalezna.pl. Radna uważa, że decyzja sędzi Grabowskiej przyspieszy proces dekomunizacji warszawskiej stolicy. – Aby tylko jak najwięcej osób dowiedziało się o tej decyzji sądu – dodaje radna PiS.

fot.: Olga Alehno - pomnik „Braterstwa Broni”