Komunistyczny generał stanął przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie, oskarżony przez IPN o bezprawne sankcjonowanie pozbawienia wolności więźniów politycznych w latach 1951–1954. „Represjonowanie w ten sposób członków organizacji niepodległościowych AK i WiN-u jest komunistyczną zbrodnią przeciwko ludzkości. R. dokonywał tego świadomie w ramach państwa totalitarnego, stosującego na dużą skalę terror" – powiedziała nam prokurator IPN-u Małgorzata Kuźniar-Plota.
R. w rozmowie z nami stwierdził, że to paradoks, że po przepracowaniu 50 lat dla kraju teraz nazywany jest zbrodniarzem. – Nigdy nie odważyłbym się nazywać tych, których skazywałem, ofiarami PRL-u – dodał.
Zobacz co powiedział Marian R.
