Postępowanie przeciwko Koseckiemu prowadził rzecznik dyscypliny PZPN, który zdecydował o skierowaniu sprawy do Wydziału Dyscyplinarnego Związku. Incydentem z udziałem Koseckiego Wydział Dyscyplinarny zajmie się na najbliższym posiedzeniu. Wiceprezes PZPN może zostać ukarany naganą i karą finansową.
Cała sprawa dotyczy incydentu podczas meczu Ligi Trampkarzy z rocznika 1998. Na mecz drużyny Kosa Konstancin z liderem grupy UMKS Piaseczno nie stawił się sędzia, dlatego jak relacjonuje serwis weszlo.com szybko sprowadzono innego sędziego, który mieszkał niedaleko. Młody sędzia z zapałem podszedł do swojej pracy, jednak gdy podyktował rzut karny dla gości, Romanowi Koseckiemu puściły nerwy.
Z relacji świadków wynika, że Kosecki wpadł na boisko i zaczął krzyczeć do 19-letniego sędziego: „Wyp... z boiska, jak nie umiesz sędziować”, po czym zabrał mu gwizdek, wygonił z boiska i sam dokończył sędziowanie meczu.