W czasie sesji Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE w Stambule odrzucona została rezsolucja wymuszająca na państwach członkowskich akceptację „Zasad z Dżakarty” - czyli zbioru roszczeń wysuwanych przez lobby LGBT wobec państwowych systemów prawnych.
To właśnie ten dokument wykorzystywany jest przez lobby homoseksualne do forsowania projektów politycznych.
Propozycja wprowadzenia progejowskiego projektu do porządku obrad została poddana ostrej krytyce przez amerykańskiego kongresmena Chrisa Smitha, którego wsparła też przewodnicząca polskiej delegacji, poseł Barbara Bartuś. Odniosła się ona do analizy prawnej sporządzonej przez Ordo Iuris, w której wykazano, że zasady z Dżakarty oparte są na ideologii gender i „mają na celu promowanie kontrowersyjnych stylów życia, które uniemożliwiają ludziom właściwe przeżywanie płciowości. Poseł Barbara Bartuś podkreślał, że akceptacja tej ideologii prowadziłaby do stworzenia uprzywilejowanej, wąskiej grupy społecznej osób identyfikujących się ze względu na praktykowanie wątpliwych zachowań płciowych. To właśnie wystąpienie amerykańskiego kongresmena i przewodniczącej polskiej delegacji w OBWE zachęciło do poparcia tego stanowiska kolejno przewodniczących delegacji parlamentarnych z Włoch, Rosji i Armenii.
Okazuje się, że wobec miażdżącej krytyki „Projektu z Dżakarty” nikt nie odważył się wystąpić z oficjalnym poparciem projektu rezolucji.
Ostatecznie Komitet Stały, większością 23 głosów przeciwko 4, zrezygnował z rozpatrywania projektu tej rezolucji.