Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Abp. Mokrzycki zaprasza widzów TV Republika do Łucka

Goszczący na antenie TV Republika metropolita lwowski obrządku łacińskiego abp Mieczysław Mokrzycki zaprosił wszystkich widzów do Łucka na uroczystości uroczystości upamiętnienia „krwawej niedzieli” z 11 lipca 1943 roku, gdy oddziały OUN-UPA wymordow

Autor:

Goszczący na antenie TV Republika metropolita lwowski obrządku łacińskiego abp Mieczysław Mokrzycki zaprosił wszystkich widzów do Łucka na uroczystości uroczystości upamiętnienia „krwawej niedzieli” z 11 lipca 1943 roku, gdy oddziały OUN-UPA wymordowały mieszkańców niemal 100 wsi na Wołyniu.

Tegoroczne uroczystości odbędą się w niedzielę 14 lipca w Łucku. W intencji ofiar ludobójstwa wołyńskiego odprawiona zostanie Msza św., której przewodniczyć będzie abp. Mieczysław Mokrzycki.

Duchowny w latach 1996-2005 był sekretarzem Jana Pawła II, a po jego śmierci, pełnił także funkcję sekretarza Benedykta XVI w latach 2005-2007. Od 2008 roku jest metropolitą lwowskim obrządku łacińskiego. Goszcząc na antenie TV Republika abp. Mokrzycki komentował także wspólną deklarację Polsko-Ukraińską „Wokół pamięci o zbrodni wołyńskiej”, która została podpisana 28 czerwca przez abp. Józefa Michalika, metropolitę przemyskiego, a zarazem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, a także abp. Większego Światosława Szewczuka, metropolitę kijowsko–halickiego, zwierzchnika Kościoła greckokatolickiego oraz abp Mokrzycki, jako przewodniczącego łacińskiej Konferencji Episkopatu na Ukrainie.

Arcybiskup Mokrzycki opowiadał o trudach, w jakich wypracowana została treść deklaracji zaakceptowana ostatecznie przez wszystkie strony. Początkowo strona polska nie godziła się na pierwotne, proponowane wersje tekstu, abp. Mokrzycki podkreśla jednak, że z z czasem udało się wypracować tekst, który zaaprobowały obie strony, a który jednocześnie nie odbiegał od prawdy.

Zaplanowane na 14 lipca w Łucku uroczystości upamiętnią ofiary zbrodni dokonanej na mieszkających na Wołyniu Polaków w czasie tzw. „krwawej niedzieli”. 11 lipca 1943 roku, o świcie oddziały OUN-UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach horochowskim i włodzimierskim pod hasłem „Śmierć Lachom”. Po otoczeniu wsi, by uniemożliwić mieszkańcom ucieczkę, dochodziło do rzezi i zniszczeń. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Polskie wsie po wymordowaniu ludności były palone, by uniemożliwić ponowne osiedlenie. Polaków mordowano nawet w kościołach, w czasie Mszy św.

Historycy podkreślają, że cała akcja była wcześniej odpowiednio zaplanowana i przygotowana. Na przykład, akcję w pow. włodzimierskim poprzedziła koncentracja oddziałów UPA w lasach zawidowskich (na zachód od Porycka), w rejonie Marysin Dolinka, Lachów oraz w rejonie Zdżary, Litowież, Grzybowica. Na cztery dni przed rozpoczęciem akcji we wsiach ukraińskich odbyły się spotkania, na których uświadamiano miejscową ludność o konieczności wymordowania wszystkich Polaków. Rzeź rozpoczęła się około godz. 3 rano 11 lipca 1943 od polskiej wsi Gurów, obejmując swoim zasięgiem: Gurów Wielki, Gurów Mały, Wygrankę, Zdżary, Zabłoćce – Sądową, Nowiny, Zagaję, Poryck, Oleń, Orzeszyn, Romanówkę, Lachów, Swojczów, Gucin i inne. We wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób; w kolonii Orzeszyn na ogólną liczbę 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków; we wsi Sądowa spośród 600 Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem, w kolonii Zagaje na 350 Polaków uratowało się tylko kilkunastu.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,TV Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej