Jak pisaliśmy już na łamach portalu niezalezna.pl do włamania doszło w nocy z 11 na 12 czerwca. Samochód naszych reporterów był zaparkowany na osiedlu domków jednorodzinnych w poznańskiej dzielnicy Grunwald. Złodzieje wybili szybę, otworzyli bagażnik i zabrali z niego m.in. statyw, mikrofony oraz sprzęt do oświetlenia.
Okazało się, że w czasie ucieczki złodzieje porzucili swój łup, a warty ok. 5 tys. złotych sprzęt odnaleziono ukryty w krzakach, kilkadziesiąt metrów od miejsca, w którym stał zaparkowany samochód. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że przestępcy zabrali 20 egzemplarzy najnowszej książki Tomasza Sakiewicza „Partyzant wolnego słowa”.
Jak dowiedzieliśmy się w zespole prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu w sprawie włamania i kradzieży wszczęto dochodzenie i przesłuchano osobę, która znalazła porzucone przez sprawców rzeczy.
- Przeprowadzono również oględziny pojazdu oraz porzuconych rzeczy i zabezpieczono ślady linii papilarnych. Ślady te zostały przekazane do Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu celem sprawdzenia w bazie AFIS. (…) W tej chwili to tyle co możemy przekazać w tej sprawie, dochodzenie trwa, policjanci czekają na wyniki z bazy AFIS – napisała w odpowiedzi na nasze pytania Hanna Wachowiak z zespołu prasowego KWP w Poznaniu.
Wydawać by się mogło, że z szybką identyfikacją zabezpieczonych śladów daktyloskopijnych, nie powinno być problemu i wystarczy na to kilka godzin. Tymczasem w Poznaniu trwa to już kilkanaście dni.
System AFIS (Automated Fingerprint Identification System) służący do identyfikacji daktyloskopijnej został wdrożony przez KGP w latach 2000-2003. W bazie znajduje się już ponad 3,5 mln kart daktyloskopijnych z odciskami palców osób notowanych przez policję oraz około 100 tys. śladów niezidentyfikowanych linii papilarnych z miejsc zdarzeń. Obecnie stanowiska szybkiej identyfikacji osób podejrzanych działają w ok. 50 jednostkach policyjnych i na przejściach granicznych. Jak wynika z opisu systemu AFIS: „informacje można w ciągu kilku minut porównać z centralną bazą komputerową”.
Pod koniec ubiegłego tygodnia rozmawialiśmy także z poznańską prokuraturą. Próbując ustalić jakie są postępy w całej sprawie, dowiedzieliśmy się, że policja nie przekazała jeszcze do prokuratury żadnych materiałów.