Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jak policja szuka złodzieja książek Tomasza Sakiewicza

Od włamania do samochodu ekipy Niezależnej TV minął ponad tydzień, a złodziej nadal jest bezkarny. Poznańska policja wprawdzie twierdzi, że działa, ale jej "rozwojowe śledztwo", jak zwykli mówić funkcjonariusze, polega na czekaniu od kilkunastu dni n

Autor:

Od włamania do samochodu ekipy Niezależnej TV minął ponad tydzień, a złodziej nadal jest bezkarny. Poznańska policja wprawdzie twierdzi, że działa, ale jej "rozwojowe śledztwo", jak zwykli mówić funkcjonariusze, polega na czekaniu od kilkunastu dni na... identyfikację odcisków palców.

Jak pisaliśmy już na łamach portalu niezalezna.pl do włamania doszło w nocy z 11 na 12 czerwca. Samochód naszych reporterów był zaparkowany na osiedlu domków jednorodzinnych w poznańskiej dzielnicy Grunwald. Złodzieje wybili szybę, otworzyli bagażnik i zabrali z niego m.in. statyw, mikrofony oraz sprzęt do oświetlenia.

Okazało się, że w czasie ucieczki złodzieje porzucili swój łup, a warty ok. 5 tys. złotych sprzęt odnaleziono ukryty w krzakach, kilkadziesiąt metrów od miejsca, w którym stał zaparkowany samochód. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że przestępcy zabrali 20 egzemplarzy najnowszej książki Tomasza Sakiewicza „Partyzant wolnego słowa”.

Jak dowiedzieliśmy się w zespole prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu w sprawie włamania i kradzieży wszczęto dochodzenie i przesłuchano osobę, która znalazła porzucone przez sprawców rzeczy.

- Przeprowadzono również  oględziny pojazdu oraz porzuconych rzeczy i zabezpieczono ślady linii papilarnych. Ślady te zostały przekazane do Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu celem sprawdzenia w bazie AFIS.  (…) W tej chwili to tyle co możemy przekazać w tej sprawie, dochodzenie trwa, policjanci czekają na wyniki z bazy AFIS – napisała w odpowiedzi na nasze pytania Hanna Wachowiak z zespołu prasowego KWP w Poznaniu.

Wydawać by się mogło, że z szybką identyfikacją zabezpieczonych śladów daktyloskopijnych, nie powinno być problemu i wystarczy na to kilka godzin. Tymczasem w Poznaniu trwa to już kilkanaście dni.

System AFIS (Automated Fingerprint Identification System) służący do identyfikacji daktyloskopijnej został wdrożony przez KGP w latach 2000-2003. W bazie znajduje się już ponad 3,5 mln kart daktyloskopijnych z odciskami palców osób notowanych przez policję oraz około 100 tys. śladów niezidentyfikowanych linii papilarnych z miejsc zdarzeń. Obecnie stanowiska szybkiej identyfikacji osób podejrzanych działają w ok. 50 jednostkach policyjnych i na przejściach granicznych. Jak wynika z opisu systemu AFIS: „informacje można w ciągu kilku minut porównać z centralną bazą komputerową”.

Pod koniec ubiegłego tygodnia rozmawialiśmy także z poznańską prokuraturą. Próbując ustalić jakie są postępy w całej sprawie, dowiedzieliśmy się, że policja nie przekazała jeszcze do prokuratury żadnych materiałów.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej