- Z Ukrainą toczy się intensywny dialog (...). Bardzo pilnie monitorujemy szczególnie dwie sfery, mianowicie prawo wyborcze i prokuraturę, i o ile wiem Ukraina jeszcze tych reform nie przeprowadziła, więc na dzisiaj konkluzja może być tylko jedna: Ukraina nie jest jeszcze gotowa – oświadczył Sikorski.
Teraz już tylko od Ukrainy zależy, czy podpisanie umowy między Brukselą a Kijowem będzie w ogóle możliwe. Wszystko wskazuje jednak na to, że są coraz mniejsze szanse na to, aby umowa mogła zostać podpisana na szczycie Partnerstwa Wschodniego zaplanowanym na listopad.
- Jeśli Ukraina nie zrobi tego, co do niej należy, to podpisania nie będzie – stwierdził Radosław Sikorski.
UE dała Ukrainie czas do maja na udowodnienie, że kraj ten zamierza spełnić warunki podpisania umowy. Bruksela oczekuje od Kijowa postępów w systemowych reformach, powstrzymania przypadków wybiórczego stosowania prawa, zmian w systemie wymiaru sprawiedliwości, w tym w kodeksie karnym, a także poprawy klimatu inwestycyjnego.