Straż pożarna została poinformowana o pożarze jeszcze w czwartek późnym wieczorem. Do akcji natychmiast skierowano wszystkie dostępne jednostki z okolic Rygi. Płomienie udało się opanować na krótko przed godz. 4 nad ranem w piątek.
Ogień ogarnął powierzchnię 3,2 tys. metrów kwadratowych, w tym konstrukcję dachu, strych i dwie najwyższe kondycje zamku. Strażacy oceniają, że wygaszanie miejsc, gdzie jeszcze tlą się płomienie potrwa jeszcze co najmniej kilka godzin.
Łotewskie służby ratownicze nie podają informacji o ofiarach w ludziach. Wiadomo jedynie, że na zamku prowadzone były prace renowacyjne, dlatego prezydent Łotwy Andris Berzins urzęduje tymczasowo w innej siedzibie.
- Mam nadzieję, że ogień nie wyrządzi wielkich szkód zamkowi, który jest naszą historią i symbolem państwowości - napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkeviczs.