- Zdecydowana większość członków związku wzięła udział w referendum i zdecydowana większość z nich poparła jedną i drugą akcję protestacyjną (..); to potwierdza, że pomysły, które mamy na przeciwstawienie się temu prawu (zmiany w kodeksie pracy - PAP), są akceptowane i popierane przez członków związku (..). Czy to będzie strajk, czy to będzie manifestacja w Warszawie, to sobie zdecydujemy – tłumaczy rzecznik przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski.
Po dokonaniu oceny wyników referendum, Komisja Krajowa „Solidarności” podejmie decyzje ws. wyboru formy protestu. Wówczas będzie wiadomo, czy zostanie zorganizowana zapowiadana na wrzesień ogólnopolska manifestacja w Warszawie, czy też dojdzie to ostrzejszej formy protestu – akcji strajkowej w zakładach pracy, bądź liderzy związku wybiorą jeszcze inne rozwiązanie.
„Solidarność” już teraz zapowiada zaskarżenie zmian w prawie pracy do Trybunału Konstytucyjnego i instytucji międzynarodowych. Przewodniczący Solidarności Piotr Duda oświadczył, że jeśli miałby wybierać formę protestu, to wybrałby strajk i manifestację aż do skutku.