Według fińskiego raportu z hałdy fosfogipsu pod Gdańskiem w dużej ilości wycieka do Morza Bałtyckiego fosfor, jednak Polski Główny Inspektor Ochrony Środowiska zaprzecza, jakoby dochodziło do tak poważnego zanieczyszczenia.
Innego zdania są fińscy eksperci, którzy pobrali próbki z wody w okolicy hałdy w miejscowości Wiślinka pod Gdańskiem próbki. Po przebadaniu w laboratorium w Helsinkach okazało się, że z hałdy pod Gdańskiem do wód Morza Bałtyckiego przedostaje się do 540 ton fosforu rocznie.
- To jest ogromna ilość. To jakby odprowadzać do morza nieoczyszczone ścieki od pół miliona mieszkańców - twierdzi Marjukka Porvari z fundacji Johna Nurminena.
Fosfor przyczynia się do eutrofizacji Morza Batyckiego, a proces ten jest zauważalny w postaci zakwitu sinic czy glonów. Całą sprawą zainteresowały się czołowe fińskie media, które podkreślają, że polskie władze w niedostateczny sposób radzą sobie z problemem zamkniętego w 2009 roku wysypiska opadów po produkcji nawozów w Wiślince. Teraz cały teren będą badać polscy i fińscy eksperci, aby potwierdzić wyniki badań próbek.