Rada Stanu zdecydowała się „tymczasowo opóźnić” zamknięcie ERT i jednocześnie zwróciła się do kompetentnych ministrów o działania mające na celu zapewnienie „tymczasowego” wznowienia nadawania radia i telewizji.
11 czerwca rząd zamknął publicznych nadawców, uzasadniając to koniecznością wprowadzania dalszych oszczędności budżetowych. Władze obiecały, że programy publicznej telewizji i radia wrócą na antenę pod koniec lata; zapowiedziały jednak, że część pracowników ERT straci pracę po restrukturyzacji spółki.
Fala protestów przeciwko rządowej decyzji zamknięcia ERT doprowadziły do ponownego zaostrzenia reakcji społeczeństwa na politykę cięć i oszczędności i do negatywnych reakcji w jego własnej partii konserwatywnej.