Tłumacząc konieczność wprowadzenia zmian w konstytucji posłowie PiS zwrócili uwagę, że obecna władza ignoruje wszelkiego rodzaju inicjatywy obywatelskie cieszące się ogromnym poparciem społecznym. Ponadto Prawo i Sprawiedliwość chce wprowadzić do konstytucji zapis umożliwiający zarządzenie referendum ogólnokrajowego, pod warunkiem, że z taką inicjatywą wystąpi co najmniej milion obywateli mających czynne prawo wyborcze. Obecnie - zgodnie z konstytucją - referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów lub prezydent za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zwrócił uwagę, że jak obecna władza traktuje różnego rodzaju inicjatywy obywatelskie i przypomniał losy wniosku o zarządzenie referendum ws. wydłużenia wieku emerytalnego, pod którym NSZZ „Solidarność” zebrała 2 mln podpisów.
- Kiedy projekt referendum został w Sejmie złożony, władza stwierdziła, że nie będzie z obywatelami rozmawiała. Przewodniczący Solidarności nie został wpuszczony na salę sejmową, a 2 mln podpisów zostało zignorowane - mówił Błaszczak.
Z kolei odnosząc się do złożenia w ubiegłym tygodniu w Sejmie blisko miliona podpisów w sprawie referendum dotyczącego obowiązku szkolnego dla 6-latków Mariusz Błaszczak wyraził nadzieję, że tym razem marszałek Sejmu i przedstawiciele klubów parlamentarnych nie zignorują tego projektu i faktycznie będzie on omawiany.
Prawo i Sprawiedliwość zastrzega jedynie, że referendum nie mogłoby być przeprowadzone w sprawie zmian w konstytucji, budżetu państwa, udziału w operacjach militarnych i obronności państwa oraz amnestii.
- Zmiany, które proponujemy w konstytucji, upodmiotowią obywateli naszego kraju, a przecież o to chodzi, by Polacy mieli wpływ na to, co się w naszym kraju dzieje – oświadczył na konferencji szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
