Jak wynika z informacji „Dziennika Zachodniego” pomimo posiadanego ubezpieczenia, do wypłaty odszkodowania niezbędna jest wycena rzeczoznawcy, a na nią trzeba poczekać, ze względu na długą kolejkę poszkodowanych.
Okazuje się, że tego typu problemy ma wielu mieszkańców gminy, korzystających z usług różnych ubezpieczycieli. Niektórych wprost poinformowano, że straty zostaną oszacowane najwcześniej za dwa tygodnie. Kiedy otrzymają należne odszkodowanie – nie wiadomo.
Ubezpieczyciele tłumaczą się, że w związku z powodzią, aktualnie brakuje rzeczoznawców i nie są w stanie przyspieszyć ich odwiedzin u poszkodowanych.