W związku z zatrzymaniem bliskich współpracowników czeskiego premiera, m.in. szefowej jego gabinetu Jany Nagyovej oraz naczelnika wywiadu wojskowego Milana Kovandę, opozycja domaga się dymisji Neczasa. Premier oświadczył jednak, że nie ma zamiaru rezygnować ze stanowiska, i wyraził przekonanie, że jego współpracownicy „nie dopuścili się niczego niegodnego”.
Innego zdania jest prezydent Czech Milosz Zeman, który oświadczył, że zarzuty dotyczące nadużycia władzy i korupcji wysuwane przeciwko współpracownikom szefa rządu Petra Neczasa i innych urzędników „są bardzo poważne” i znajdują potwierdzenie w faktach.
Cała sprawa przedstawiana jest w czeskich mediach jako jedna z największych afer w historii Republiki Czeskiej. Wcześniej jeszcze nigdy nie doszło do zatrzymań tylu czołowych polityków partii rządzącej.