Oficjalnym powodem zamknięcia stacji telewizyjnych i radiowych publicznego nadawcy były oszczędności. Decyzja greckiego rządu wywołała jednak burzliwe protesty i krytykę w wielu krajach. Natychmiast zareagowało Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które podobnie jak wiele innych organizacji dziennikarskich z całej Europy wystosowało list z poparciem dla greckich dziennikarzy.
Wobec fali protestów premier Grecji Antonis Samaras zaproponował częściowe przywrócenie nadawania telewizji i radia publicznego. W tej sprawie zostanie powołana tymczasowa komisja - mająca szerokie poparcie partii politycznych - która będzie odpowiedzialna za zatrudnienie niewielkiej liczby pracowników, żeby mogli oni w trybie natychmiastowym wznowić nadawanie programów informacyjnych.
Cofnięcia decyzji Aten i przywrócenia sygnału dla ERT zażądała Europejska Unia Nadawców (EBU). Petycję podpisało 51 menedżerów europejskich stacji telewizyjnych i radiowych.