- Nie ma wątpliwości, że nasze możliwości zapewnienia bezpieczeństwa Amerykanom zostały ograniczone; nie jesteśmy dziś tak bezpieczni, jak byliśmy dwa tygodnie temu; martwię się o to – oświadczył szef Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA) odnosząc się do przecieków prasowych, które ujawniły istnienie dwóch tajnych programów zbierania danych o rozmowach telefonicznych oraz komunikacji w internecie.
Ujawnienie pod koniec ubiegłego tygodnia w prasie tajnych programów inwigilacji wywołało w USA debatę o prawie do prywatności i granicach walki z terroryzmem. Rząd USA jest oskarżany przez organizacje obrońców praw obywatelskich i polityków Unii Europejskiej o nadużywanie władzy.
Dla wielu Amerykanów sprawca przecieku, 29-letni były pracownik amerykańskiego wywiadu Edward Snowden jest bohaterem, czego wyrazem jest złożona petycja, której sygnatariusze domagają się o ułaskawienie Snowdena jako „bohatera narodowego”, który ujawnił naganne praktyki rządu. Według najnowszego, opublikowanego w środę sondażu Ipsos dla agencji Reuters prawie jeden na trzech Amerykanów uważa Snowdena za patriotę, który nie powinien być oskarżony. 23 proc. respondentów uznało natomiast, że jest zdrajcą.