Rzecznik PiS Adam Hofman podkreślił, że choć przed trzema laty Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas walki z powodzią zrobiła sobie sesję zdjęciową dla magazynu „Viva” pozując na... wałach przeciwpowodziowych, wczoraj zupełnie nie reagowała i nawet nie pofatygowała się, aby przyjechać na miejsce lub wydać stosowny komunikat skierowany do opinii publicznej.
Radni PiS zapowiedzieli z kolei złożenie wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Miasta i przekonywali, że nie można tolerować sytuacji czekania na nieszczęście. Obecny na konferencji Mariusz Kamiński podkreślił, że zrzucanie całej odpowiedzialności na zmiany klimatyczne „to jakiś żart”. Politycy PiS podkreślili też, że do podobnych sytuacji dochodziło już w 2010 i 2011 roku i przez ten czas nadal nic nie zrobiono i nie wyremontowano. Okazuje się, że wczorajsze opady w Warszawie nie były wcale największymi w skali całej Polski. Choć większe opady odnotowano na przykład w Siedlcach, nie doszło tam do takiej sytuacji jak na jednej z głównych warszawskich arterii.
Mariusz Kamiński zarzucił też służbom miejskim opieszałość i skrytykował sytuację, w której straż pożarna i mieszkańcy musieli czekać trzy godziny na reakcję pracowników Wodociągów Warszawskich. Co ciekawe twierdzili oni, że nie byli w stanie dotrzeć na miejsce zdarzenia na czas, ponieważ... stali w korkach i nie mogli dojechać.
Przewodniczący warszawskich Radnych PiS podkreślił z kolei, że sytuacja Trasy Toruńskiej jest znana od dawna, a Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wiedząc, że planowany jest remont trasy nie konserwowało odpowiednio studzienek kanalizacyjnych.