Zgodnie z założeniami programu w ciągu trzech lat z refundacji zabiegu in vitro miałoby skorzystać ok. 15 tys. par. Okazało się jednak, że program zawiera tak wiele niejasności, że część klinik, które się do niego zakwalifikowały rozważają wycofanie się z projektu.
Jak wynika z informacji „Dziennika Polskiego” jeszcze w kwietniu kwietniu kliniki założyły Związek Polskich Ośrodków Leczenia Niepłodności i Wspomaganego Rozrodu, a już od kilku tygodni bezskutecznie starają się uzyskać odpowiedzi na 40 kluczowych pytań dotyczących wdrożenia rządowego projektu.
Szefowie zwycięskich klinik za kuriozalne uważają utajnianie treści umowy, którą przed 1 lipca mają podpisać z resortem zdrowia. Zapowiadają, że jeśli zapisy umowy okażą się niejasne lub dla nich niekorzystne, nie zostanie ona podpisana.