Z relacji szefowej lokalnej policji Jacqueline Seabrooks wynika, że uzbrojony w broń szturmową mężczyzna w okolicach kampusu Uniwersytetu Kalifornijskiego zabił czterech ludzi zanim zastrzelili go policjanci.
Policja poinformowała, że ubrany na czarno sprawca najpierw w jednym z domów w Santa Monica zastrzelił dwie osoby, a następnie podpalił budynek. Mężczyzna przemieścił się w stronę uczelni, strzelając do przypadkowych osób. Na terenie uniwersytetu zabił dwie osoby i ranił trzy inne. Napastnik przedostał się później do biblioteki uniwersyteckiej, cały czas strzelając do przechodniów. Tam jednak nikogo już nie zranił.
Gdy na miejsce dotarła policja, funkcjonariusze weszli do budynku biblioteki. Doszło do bezpośredniej konfrontacji. Napastnika zastrzelono go na miejscu. Sprawca był w wieku 25-30 lat. Oprócz czarnego stroju miał na sobie kamizelkę kuloodporną. Wciąż nic więcej o nim nie wiadomo.