Jak informuje serwis polish.ruvr.ru, gdy szef MSZ Szwecji podczas szczytu krajów regionu Morza Barentsa odbywającego się w norweskim mieście Kirkenes wybrał się na wycieczkę na terytorium Rosji, natychmiast został zatrzymany przez rosyjskich funkcjonariuszy służby granicznej. Okazało się, że szef szwedzkiej dyplomacji zapomniał zabrać ze sobą paszport dyplomatyczny.
Rzecznik prasowy szwedzkiego ministra zapewnił, że sytuacja nie była dramatyczna, a Carl Bildt musiał wrócić do Kirkenes.
Szef MSZ Szwecji całą sytuację skomentował na Twitterze przyznając się do błędu i jednocześnie stwierdzając, że „elastyczność nie wchodzi w zakres podstawowych rosyjskich kompetencji”.