Jak wynika informacji „Dziennika Polskiego”, sprawdzanie aktywności klientów mediach społecznościowych rozpowszechnia się także w Polsce. Jedna z firm specjalizujących się w szybkich pożyczkach internetowych automatycznie analizuje m.in. statusy i komentarze na Facebooku oraz grupy, do których należy klient w serwisie Goldenline, ułatwiającym kontakty zawodowe i biznesowe. Te informacje pomagają podjąć decyzję, czy warto udzielać poszczególnym osobom pożyczki.
Choć banki nie korzystają jeszcze z tego typu praktyk, wkrótce także one będą zapewne sięgać po dane z serwisów społecznościowych. Analitycy przewidują, że pomimo szeregu informacji o kliencie, którym dysponują banki, wkrótce aktywność internetowa także stanie się istotnym źródłem informacji.
Może się okazać, że jeśli klient nie udostępni danych z portali społecznościowych na których aktywnie funkcjonuje, może być traktowany jako osoba mniej wiarygodna.