Politycy PSL zarzucali Władysławowi Serafinowi, że w ciągu ostatnich miesięcy stał się bohaterem kilku głośnych głośnych i kontrowersyjnych spraw, przez co szkodził wizerunkowi partii.
Polskim Stronnictwem Ludowym najbardziej wstrząsnęły ujawnione w ubiegłym roku przez „Puls Biznesu” rozmowy Serafina z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem o możliwych nieprawidłowościach, nepotyzmie i niegospodarności w spółkach związanych z resortem rolnictwa kierowanym przez PSL.
W tym roku Serafina skazano na karę grzywny m.in. za przekroczenia prędkości i jazdę bez dokumentów. Z relacji funkcjonariuszy policji wynika też, że Serafin w czasie zatrzymania powoływał się na legitymację „z unijnymi pieczęciami i immunitetem europosła”.
Z kolei w maju Władysław Serafin po raz kolejny został jednym z głównych bohaterów afery. „Rzeczpospolita” poinformowała, że członkowie zarządu KZRKiOR podejrzewają, iż 3 mln zł dotacji dla tej organizacji szły przez konto Serafina, a duże sumy były wydawane niezgodnie z celem dotacji.