Tusk zapowiedział, że pojawiła się propozycja, aby ABW skupiła się na dostarczaniu informacji, ale przy niepozbawianiu jej wszystkich uprawnień śledczych w największych sprawach. Zgodnie z planami to nie ABW, lecz policja i CBŚ ma być wiodącą służbą w dziedzinie zwalczania przestępczości zorganizowanej i narkotykowej, a w zwalczaniu korupcji wiodącą rolę ma odgrywać CBA.
Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz zapowiedział też utworzenie Komitetu Rady Ministrów ds. bezpieczeństwa państwa, który będzie wewnątrzrządowym ciałem koordynującym działania służb specjalnych. Zapowiadany organ kontrolny miałby prawo wglądu w czynności operacyjno-rozpoznawcze służb specjalnych, na wniosek najwyższych organów państwa - marszałków Sejmu i Senatu, premiera, sejmowej komisji ds. służb. Minister dodał, że organ taki byłby umocowany jako niezależny i niepodległy władzy wykonawczej, a rekrutowany z sędziów i osób mających doświadczenia w kontroli wymiaru sprawiedliwości i bezpieczeństwa państwa.
Kolejną zmianę w funkcjonowaniu służb specjalnych ma także przynieść ustawa, którą umownie nazwano „przeciw Wielkiemu Bratu”, która miałaby ograniczyć wiedzę o obywatelu, zbieraną przez firmy telekomunikacyjne, służby specjalne, a także ograniczyć i ucywilizować cały obszar tzw. monitoringu.
Według Sienkiewicza Polska jest dziś w tej dziedzinie „dzikimi polami”, bo każdy może wystawić kamerę, co jest „ewidentnym naruszeniem wolności obywatelskich”. Minister dodał, że chodzi o stworzenie systemu, w którym byłoby to poddane nadzorowi, łącznie z karaniem instytucji i osób, które nagrywałyby lub rejestrowałyby nielegalnie obywateli.